Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie

Money.pl

Idź zmieniać Unię

Fot. ec.europa.eu

Były premier Luksemburga, mimo sprzeciwu premiera Wielkiej Brytanii Davida Camerona i Węgier Viktora Orbana, został nominowany na nowego przewodniczącego Komisji Europejskiej. Teraz wszystko w rękach Parlamentu Europejskiego.

Aktualizacja 20:50

- Decyzja podjęta. Rada Europejska proponuje Jean-Claude'a Junckera jako następnego przewodniczącego Komisji Europejskiej - napisał na Twitterze Van Rompuy.

Juncker był oficjalnym pretendentem do funkcji szefa KE z ramienia centroprawicowej Europejskiej Partii Ludowej (EPL), która wygrała majowe wybory do Parlamentu Europejskiego. Jego wybór musi przegłosować Parlament Europejski, co ma nastąpić 16 lipca.

Były premier Luksemburga ma zastąpić Portugalczyka Jose Manuela Barroso. Decyzja państw UE w sprawie jego nominacji nie była jednak jednomyślna, jak miało to miejsce w przeszłości przy wyborze szefa Komisji Europejskiej.

Cameron: To błąd

Premier Wielkiej Brytanii David Cameron był przeciwny nominacji Junckera, ponieważ uważa on centroprawicowego polityka z Luksemburga, byłego wieloletniego szefa eurogrupy, za zwolennika zbyt głębokiej integracji UE i zarzuca mu, że nie podoła potrzebom reformowania Wspólnoty po myśli Londynu.

- Mogliśmy znaleźć alternatywnego kandydata, którego poparliby wszyscy przywódcy. Taka była praktyka w przeszłości - do dziś. To poważny błąd, że inni przywódcy zdecydowali się odejść od tego zwyczaju - powiedział Cameron na konferencji prasowej po szczycie. Uważa on, że w czasie, gdy mieszkańcy UE chcą reform, na szefa Komisji wybrano brukselskiego insidera. - Nie uważam, by był on właściwą osobą - oświadczył.

Dodał, że zaakceptuje taki wynik głosowania i będzie współpracować z nowym przewodniczącym Komisji. - Ale to zły dzień dla Europy. To grozi podważeniem pozycji rządów i parlamentów narodowych, a przekazuje nowe kompetencje Parlamentowi Europejskiemu - ocenił.

Według Camerona po piątkowej decyzji trudniej będzie o pozytywny wynik zapowiadanego na 2017 rok referendum w sprawie warunków członkostwa Wielkiej Brytanii w UE. - Uważam, że w narodowym interesie Wielkiej Brytanii jest zreformowanie UE, przeprowadzenie referendum w sprawie tej reformy i opowiedzenie się za tym, byśmy zostali w UE. Ale to stało się trudniejsze do osiągnięcia - powiedział brytyjski premier.

Według niego za mały krok naprzód można uznać jednak to, że wszyscy przywódcy UE zgodzili się, iż trzeba wyjść naprzeciw wątpliwościom Wielkiej Brytanii w sprawie pogłębiania integracji europejskiej. - Przez następne lata będziemy pracować intensywnie, by zreformować UE, i nie spoczniemy do chwili, aż to się uda - dodał. - Czasem trzeba być gotowym przegrać bitwę, aby wygrać wojnę - powiedział Cameron.

Orban mówi nie, ale liczy na współpracę

Także premier Węgier Viktor Orban nie poparł Junckera ze względu na zbyt federalistyczne poglądy. Orban uważa, że federalizm prowadzi do odebrania państwom członkowskim kompetencji, które są dla nich zarezerwowane. Orban powiedział przed szczytem UE, że choć nie będzie głosował na byłego premiera Luksemburga, to jest przekonany, że znajdzie wspólną płaszczyznę dla współpracy z przyszłym szefem KE.

Merkel zadowolona

Nominację Jean-Claude Junckera na stanowisko szefa Komisji Europejskiej z zadowoleniem przyjęła kanclerz Niemiec Angela Merkel. Szefowa niemieckiego rządu od tygodni zabiegała o poparcie dla Luksemburczyka.

- Myślę, że decyzja ws. Jean-Claude Junckera da nam szefa Komisji z europejskim doświadczeniem. A także takiego, który - jak sam w ostatnich dniach zapewniał - będzie wychodził naprzeciw życzeniom poszczególnych krajów członkowskich oraz Parlamentu Europejskiego - powiedziała.

Niemieccy komentatorzy oceniają, że premier Wielkiej Brytanii, który chciał zablokować kandydaturę Junckera wyraźnie przelicytował.

Kontrowersyjny premier

Chęć ubiegania się o stanowisko szefa KE z ramienia EPL Juncker zadeklarował już pod koniec zeszłego roku. Kilka miesięcy wcześniej, po 18 latach sprawowania rządów w Luksemburgu, musiał pożegnać się z fotelem premiera. Było to następstwem skandalu związanego z samowolą luksemburskich służb wywiadu, w tym nielegalnego podsłuchiwania polityków, zakupów samochodów na prywatny użytek, a także podejrzenia o płatną protekcję.

Junckera obciążono polityczną odpowiedzialnością za skandal i w lipcu 2013 r. podał się do dymisji. W wyniku przeprowadzonych w październiku 2013 r. przyspieszonych wyborów jego partia utrzymała pozycję lidera, otrzymawszy blisko 34 proc. głosów i 23 deputowanych w 60-osobowym parlamencie. Nie udało jej się uzyskać większości koniecznej do utworzenia rządu i po blisko 30-letniej dominacji na scenie politycznej Luksemburga znalazła się w opozycji.

Doświadczony polityk

W trakcie blisko dwóch dekad sprawowania rządów luksemburski polityk zebrał niemałe doświadczenie także na arenie unijnej. Od 2005 r. do 2013 r. był przewodniczącym eurogrupy (złożonej z ministrów finansów strefy euro), odgrywając ważną rolę w walce z kryzysem wspólnej waluty. W czasie kryzysu był w samym centrum podejmowania decyzji. Jako szef eurogrupy był obecny na każdym istotnym spotkaniu od początku, gdy w 2009 r. wypłynęły problemy zadłużeniowe Grecji, aż do końcowych decyzji w sprawie utworzenia unii bankowej w 2013 r. Okazał się sprawnym negocjatorem, pośrednicząc m.in. w kompromisach między Francją a Niemcami w kwestii unii walutowej i gospodarczej.

Krytycy wskazywali jednak, że jego przewodnictwo podczas obrad było czasami nieobliczalne, a podejmowanym decyzjom brakowało konsekwencji. Jego holenderski następca na stanowisku szefa eurogrupy Jeroen Dijsselbloem publicznie skrytykował go zaś za picie alkoholu i palenie w trakcie spotkań.

Problemy z alkoholem?

O tym, że Juncker ma problemy z alkoholem, pisał kilka miesięcy temu niemiecki tygodnik Der Spiegel, zarzucając politykowi, że nie podoła obowiązkom szefa KE. Juncker zareagował na artykuł oświadczając, że gotów jest porozmawiać o swych kwalifikacjach politycznych, a nie o nieistniejącym problemie z alkoholem.

Według niektórych komentatorów artykuł w Spieglu miał na celu storpedowanie kandydatury Luksemburczyka na ważne unijne stanowisko. Niechętna była mu bowiem wpływowa kanclerz Merkel, która obawiała się zbytniej niezależności doświadczonego polityka. Spiegel twierdził, że Merkel sondowała, czy polski premier Donald Tusk chciałby kandydować na przewodniczącego Komisji, bo byłby dla niej łatwiejszym partnerem do współpracy.

Juncker nie dał się zniechęcić prowadzoną przeciw niemu grą. W marcu na kongresie EPL w Dublinie oficjalnie został jej kandydatem na przewodniczącego Komisji, wygrywając z francuskim komisarzem ds. rynku wewnętrznego Michelem Barnierem.

Teraz Juncker musi uzyskać poparcie większości co najmniej 376 głosów w Parlamencie Europejskim. Głosowane w tej sprawie odbędzie się w połowie lipca.

Czytaj więcej w Money.pl

Money.pl
Pochwal się na swojej stronie,
że czytasz Money.pl
Czytam Money.pl


2014-06-28 14:07:17 89.71.99.* | BKJan
Re: Jean-Claude Juncker nowym szefem Komisji Europejskiej? [0]
pamiętam gazety w Luksemburgu-wszystkie pisały o tym jak" otoczenie"premiera Junckera zakupywalo samochody do celów prywatnych z rządowych funduszy,ale przedewszystkim o tym jak słuzby p o d s ł u c h i w a ł y polityków.Premier musiał ustąpić-nawet nie próbował wnioskować o "wotum zaufania".W Luksemburgu jest spalony......ale na stanowiska szefa KE się nadaje....widocznie w UE obowiązują inne "standardy".....unijna demokracja!
2014-06-27 23:58:51 77.102.130.* | wnikliwy
Re: Jean-Claude Juncker nowym szefem Komisji Europejskiej? [0]
Dziwne, że niemiaszki chcą takiego zacieśnienia współpracy w obliczy przepaści ekonomicznej pomiędzy reichem,a resztą krajów.
-1 spadek
2014-06-27 23:33:44 81.246.193.* | 1999
Re: Jean-Claude Juncker nowym szefem Komisji Europejskiej? [0]
Mam nadzieje, ze komisarzem do spraw gospodarczych i waluty /euro/ nie zostanie Brytyjczyk tylko ktos z eurolandu.
2014-06-27 18:15:58 83.4.72.* | crystaldragon
Wielka Brytania odejdzie [1]
UE jest niereformowalna podobnie jak ZSRR, w KE siedzą ludzie związani z maoizmem i komunistami. Jak to trafnie ujeła Thatcher "UE jest skazana na niepowodzenie, gdyż jest czymś szalonym, utopijnym projektem, pomnikiem pychy lewicowych intelektualistów."
-3 spadek
2014-06-27 22:14:14 Floyd  [ Tysiącznik na forum ]

UE jest skazana na niepowodzenie, gdyż jest czymś szalonym, utopijnym projektem

Być może jest to prawda, a szkoda bo alternatywą jest, że będziemy się rżnąć jak drzewiej bywało i nie myśl że Ciebie to ominie.
Wiadomości
Wybory do Parlamentu Europejskiego. Frekwencja najniższa w historii Wybory do Parlamentu Europejskiego. Frekwencja najniższa w historii
Polska zanotowała trzeci najgorszy wynik spośród wszystkich krajów Wspólnoty.

Wskaźniki gospodarcze UE

You need to upgrade your Flash Player
Kalkulator walutowy
Kwota:
Przelicz z:
Przelicz na:
Data:
  • Parlament Europejski
  • Liczba europosłów z poszczególnych krajów